You are here: Home » Badania rynku od podstaw » Chcesz robić badania? Wyślij maila!

Chcesz robić badania? Wyślij maila!

Pewnie pierwsze, co przyszło Ci do głowy to to, że chcę Cię namówić, żebyś wysłał mi maila, a ja zrobić Ci badanie. A może nawet zapaliła Ci się czerwona lampka, że próbuję Ci coś wcisnąć, sprzedać. Tymczasem jest to wstęp do opowieści o najprostszym badaniu świata. Zapraszam!

Zacznijmy od początku

Przyznam Ci się, że przez wiele lat, pracując z dużymi agencjami, o badaniach myślałam jako skomplikowanej machinie procesów i ludzi, która w pewnym momencie, czasem po dość długim mieleniu, „wypluje” podsumowanie, raport, jakieś tabele i wykresy. Oczywiście to wszystko za niekiedy ogromne pieniądze. Kiedy jednak zaczęłam pracować ze startupami technologicznymi i zaczęłam zgłębiać podejście Customer Development, zaczęłam dostrzegać, że badania można zrobić inaczej. Oczywiście, nie każde i nie zawsze, ale część… A na pewno te, które są Ci potrzebne na początku biznesu i na początku Twojej badawczej drogi.

Przełom

Prawdziwy przełom w moim myśleniu nastąpił w momencie, kiedy kilka lat temu zostałam klientką serwisu VoiceBunny.com (nie, nie jest to ich reklama ani wpis sponsorowany). Ze współpracy byłam bardzo zadowolona, ale w trakcie składania zamówienia miałam kłopot ze znalezieniem kilku informacji. Wzruszyłam jednak ramionami i tyle. W końcu nie wszystkie strony są user friendly.

Po jakimś czasie od zamówienia dostałam jednak maila z VoiceBunny.com.

Mail from VoiceBunny.com

Krótka wiadomość od Luisy, General Managera. Zaczyna od podziękowania za skorzystanie z usług VoiceBunny, a potem pyta, czy nie zechciałabym podzielić się z nią swoimi wrażeniami, czy mam pomysł, co mogliby usprawnić i jak. Pisze także, że ich rozwój zależy ode mnie i zachęca mnie o szerzeniu wieści o serwisie VoiceBunny.com, jeśli uważam, że jest wartościowy. W P.S. Znajduje się informacja, że mail został wysłany automatycznie, ale… wszystkie odpowiedzi Luisa przeczyta osobiście.

Proszę Państwa, oto badanie!

To wszystko. Tylko i aż. I wiecie, co tu się zadziało? Odbyło się badanie satysfakcji klienta, a nawet (w moim przypadku) user experience  strony www.VoiceBunny.com Oczywiście, doświadczeni badacze rynku, którzy są na sali (jeśli są – witam Was serdecznie) podniosą głos, że jakie to badanie?!, gdzie dobór próby, kontrola jakości itp. Jasne, nie jest to badanie, jakie znamy z naszej codzienności. Nie ma tu precyzji, nie ma tych wszystkich etapów, kontroli jakości, nie ma doświadczonych badaczy, ale… na finale… dostajemy informację zwrotną od klienta (wiemy przecież, że to „nasz” klient). Ktoś może zarzucić, że odpowiadają tylko chętni! Oczywiście, że tak. W ankietach i w wywiadach też biorą udział tylko chętni. Jeśli ktoś nie chce, nie zmusimy go nigdy do podzielenia się swoją opinią. Natomiast na takie maile, jak ten powyżej, najczęściej odpowiadają Ci, którzy naprawdę CHCĄ. Nie dostają za to wynagrodzenia, a poświęcają swój czas. Wiesz, dlaczego zazwyczaj to robią? Albo są naprawdę wkurzeni i chcą to wywalić z siebie, albo… podoba im się to, co robisz i chcą Ci pomóc.

Usiądź i napisz tego maila

Jeśli więc miałabym Ci coś doradzić, jeśli tylko masz listę mailową, listę klientów, napisz do nich krótkiego maila z pytaniem, co im się podobało w ostatnim zamówieniu, a co nie. Pamiętaj tylko, że jeśli nie masz mega zaangażowanej grupy, zazwyczaj odpowie Ci kilka procent, ale niekiedy opinie kilku procent klientów, którym się chciało, może być więcej warte niż niejeden raport kupiony za ciężkie pieniądze.

Uwaga! Takie badanie możesz zrobić tylko wśród osób, które miały kontakt z Tobą lub Twoją firmą, masz ich maila i… chcesz zapytać o doświadczenie. Jeśli zapytasz kogoś, kogo masz na liście mailingowej, kto nie jest Twoim klientem o to, jak mu się podobał zakup, strzelisz sobie w kolano, bo pokażesz, że nie ogarniasz listy z kontaktami. Jeśli masz zaangażowaną społeczność, możesz ją poprosić, żeby przeszli się po Twojej stronie www i też dali Ci feedback, choć z tym może być różnie, ale… kto wie. Warto spróbować!

Zatem, zachęcam Cię do skontaktowania się z Twoimi czytelnikami, subskrybentami i zapytania ich, co o sądzą o tym, jak działasz, co robisz itp., tak jak zrobiła to Luisa.

W następnym wpisie opowiem o pułapkach takiego rozwiązania i o tym, dlaczego zdaniem niektórych takie badania nie działają😉

Zapamiętaj

  • Jeśli masz listę mailingową, możesz na tej grupie osób przeprowadzić swoje pierwsze badanie – badanie satysfakcji (zakładam, że działasz zgodnie z RODO i masz zgodę na wysyłkę maili)
  • Napisz wiadomość „od siebie” z podziękowaniem, że ktoś z Tobą jest i z prośbą o podzielenie się informacją na temat dotychczasowych doświadczeń z Twoją marka, Twoją usługą, Twoim produktem etc. Pamiętaj, produktem może być sam newsletter
  • Podkreśl, jak ważna jest dla Ciebie informacja zwrotna
  • Wszystkie nadesłane odpowiedzi przeczytaj „na chłodno”, bez emocji. Skup sią na konstruktywnej krytyce, jeśli taka się pojawi, wskazówkach na przyszłość. Zastanów się, czy pasują do Twojej wizji, czy chcesz je wcielić w życie.
  • Odpowiedz na każdego maila z informacją zwrotną – podziękuj, napisz, że przeczytałeś i rozważysz daną opcję – to da Twoim odbiorcom lub klientom poczucie sprawczości
  • A jeśli zdecydujesz się potem wprowadzić w życie którąś z ich propozycji – zakomunikuj, że to ich pomysł

Dowiedz się, jakie są jeszcze inne szybkie metody badawcze – pobierz darmowego eBooka


Image by Gerd Altmann from Pixabay

Ważne? Ciekawe? Podziel się z innymi!